Opinie
Beata Grzegorzewska,
przedsiębiorczyni
Jako przedsiębiorczyni i osoba prowadząca fundację od dawna miałam poczucie, że mimo podejmowania wielu zadań, to nie było jeszcze to, co mogłam osiągnąć.
Wewnętrznie czułam, jakby nie było przepływu.
Od kilku lat borykałam się z bliżej nieokreślonymi problemami skórnymi, z którymi nie mogłam się uporać. Nie potrafili też pomóc lekarze – stosowali wyłącznie maści, likwidujące objawy. A ja głęboko wierzyłam, że musi istnieć jakieś rozwiązanie. Zaczęłam się interesować metodami, o których nawet nie można porozmawiać z lekarzami. Będąc na drodze poszukiwań, wybrałam się na warsztaty, na których poznałam Karolinę. Ja dopiero szukałam, a Karolina już praktykowała pracę z ciałem.
Czytam dalejZwiń tekst
Dlatego gdy tylko pojawiła się oferta pracy 1:1 z Karoliną, ani chwili się nie wahałam. W pełni zaufałam. 45-dniowa przygoda rozpoczęła się od wyznaczenia celów podczas rozmowy na Zoomie. Początkowo martwiłam się, że będę musiała być na zajęciach osobiście, ale okazało się, że wszystko odbywa się zdalnie. Karolina pracowała na moim ciele za pośrednictwem manekina.
Na początku nasza praca polegała na synchronizacji. Przez pierwsze 7 dni każda sesja energetyczna była odczuwalna w ciele – czasem kręciło mi się w głowie, ale nie było to niebezpieczne. Wiedziałam, że jestem pod opieką.
Stopniowo mój organizm zaczął inaczej funkcjonować – zaczęłam uprawiać sport (nordic walking), potrzebowałam mniej snu, a jednocześnie czułam, że Karolina uruchomiła energię kobiecą.
Po każdej sesji otrzymywałam informację „jesteśmy po”, co pozwalało monitorować postępy. Karolina badała moje samopoczucie i udzielała dalszych wskazówek. Już po 17 dniach pracy widziałam wyraźną poprawę.
Joanna Piotrowska,
inwestorka
Z Karoliną rozpoczęłam współpracę stricte pod kątem zdrowia – przywrócenia ciału pierwotnej równowagi (45-dniowy proces) i powrotu do wsłuchania się w jego potrzeby, które przez kilka ostatnich lat ignorowałam. W efekcie ciało otuliło się grubą warstwą tłuszczu (zajadanie stresu, a w konsekwencji otyłość I stopnia, zatrzymywanie wody, pojawiające się problemy skórne – brodawki, cellulit, zespół jelita drażliwego itp.).
To, co mnie przekonało do współpracy, to:
- brak ograniczających przekonań (np. o czasie trwania czy konieczności wielu powtórzeń),
- praca z polem – czyli czytanie odpowiedzi u źródła, a nie przez filtr „wydaje mi się”.
Czytam dalejZwiń tekst
W konsekwencji Karolina patrzy na ciało jako całość, a nie fragmentarycznie. Widzi nie tylko skutki czy symptomy choroby, ale przede wszystkim jej pierwotne przyczyny – np. zamrożone emocje, których nie przepuściliśmy przez ciało.
Mogłabym napisać jednym zdaniem: znalazłam więcej, niż oczekiwałam.
Przełomy następują błyskawicznie – jesteśmy dopiero w połowie procesu, a już po kilku dniach zaczęłam odczuwać realne fizyczne zmiany:
- moje brodawki zaczęły odpadać samoistnie (bez maści czy leków),
- skóra na udach stała się bardziej gładka,
- nogi są miękkie, obrzęki ustępują z dnia na dzień,
- zauważam mniej wody w organizmie (np. po luźniejszym pierścionku zaręczynowym).
Największym zaskoczeniem są jednak zmiany mentalne, które mogę porównać do skoków kwantowych. Nie mam już w sobie lęku ani strachu, nie działam z poziomu „zasługiwania” czy „przetrwania”. Mój spokój, poczucie mocy i sprawczości urosły do niewyobrażalnych rozmiarów. Czuję lekkość nawet w trudnych rozmowach i sytuacjach – i wiem, że tak już zostanie.
Stawiam swoje potrzeby i uczucia na pierwszym miejscu. Nie reaguję agresywnie nawet wtedy, gdy ktoś próbuje mnie zranić. Czuję swoje ciało, odkryłam ogromne pokłady radości, akceptacji i pewności siebie. Każdego dnia wracam do swojej esencji i pełni potencjału – i każdego dnia osadzam się w nim bardziej.
Czy polecam współpracę z Karoliną? Nawet zalecam – jeśli jesteś świadomy, że przyczyna zawsze leży w Tobie i w tym, jak świadomie (lub nie) transformujesz emocje i doświadczenia z przeszłości. Dla Karoliny nie ma rzeczy niemożliwych – a nawet na cuda nie musisz długo czekać.
Oktawia Wieczorek,
coach & masażystka
Zgłosiłam się do Karoliny z problemami kobiecymi, w tym endometriozą, oraz innymi dolegliwościami w ciele, które od dawna wpływały na moje zdrowie i samopoczucie. Już po pierwszych sesjach poczułam dużą zmianę – więcej energii, równowagi i ciepła w organizmie, co wcześniej było dla mnie trudne, bo ciągle marzłam.
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że zmiana zaszła na wielu poziomach – nie tylko tam, gdzie wydawało mi się, że potrzebuję wsparcia. To doświadczenie wpłynęło pozytywnie zarówno na ciało, jak i na emocje oraz ogólne poczucie harmonii i pewności siebie.
